/ 00:00

Artykuł   

Stanowisko ABC: Wall Street Journal nie zawyżał nakładów

Autor: Marek Miller

 

Audit Bureau of Circulations (ABC - odpowiednik polskiego ZKDP) wydało oficjalny komunikat oczyszczający dziennik z zarzutów, jakoby zawyżał on swoje nakłady. Atmosfera skandalu, która towarzyszyła zwolnieniu Andrew Langhoffa, wydawcy WSJ Europe, pozostawia jednak pewien niesmak.
Przypomnijmy. W październiku 2011 r. światło dzienne ujrzała afera, jakoby wyniki sprzedaży europejskiego wydania gazety Wall Street Journal były zawyżane. Dziennik uczestniczył w specjalnym projekcie edukacyjnym prowadzonym przez kilka instytutów w Europie. W ramach projektu, instytucje kupowały w rocznych prenumeratach tytuł po zaniżonej cenie, by w dalszej kolejności rozdawać gazetę swoim studentom. Problem pojawił się z chwilą, gdy jeden z partnerów chciał się wycofać ze współpracy. Aby nakłonić go do zmiany zdania, zarządzający projektem Andrew Langhoff zaproponował mu dwa korzystne artykuły na łamach gazety. Ponieważ w późniejszym okresie ten sam partner nadal uważał umowę za niekorzystną, Langhoff miał mu zaoferować możliwość płacenia za kupowanie dziennika w prenumeracie (jakkolwiek absurdalnie nie brzmiałby ten fakt).
W efekcie, w październiku pod adresem "Wall Street Journal" pojawiły się dwa zarzuty:
łamania rozdziału pomiędzy wydawnictwem a rzekomo niezależną redakcją
zawyżania raportowanej do ABC sprzedaży
Z powodu tych właśnie oskarżeń, Laghoff podał się do dymisji.
Dwa miesiące później okazało się, że ostatni z zarzutów był nieprawdziwy. Po doniesieniach mediów na temat nieprawidłowości dotyczących wysokości sprzedaży dzieninka Wall Street Journal w Europie, ABC postanowiło dokładnie przyjrzeć się sytuacji w wydawnictwie. Wątpliwości budziły egzemplarze sprzedawane w okresie od maja 2010 do kwietnia 2011, które zostały do ABC zgłoszone jako "zwielokrotniona sprzedaż w prenumeracie poniżej 5 proc. standardowej ceny rocznej subskrypcji. Pojawiły się wątpliwości, czy spełniono minimalne wymogi ABC do tego typu sprzedaży, które mówią o minimalnej cenie netto wynoszącej 1 eurocent. ABC nie znalazło dowodów, by sprawozdania wydawcy WSJ byly niezgodne z regulaminem sprawozdawczości sprzedaży międzynarodowych publikacji.
ABC zobowiązało się jednak do przejrzenia obecnego regulaminu pod kątem tego, czy rzeczywiście odzwierciedla on oczekiwania branży oraz do zapewnienia niezbędnej przejrzystości tych zasad dla wszystkich zainteresowanych.

Audit Bureau of Circulations (ABC - odpowiednik polskiego ZKDP) wydało oficjalny komunikat oczyszczający dziennik z zarzutów, jakoby zawyżał on swoje nakłady. Atmosfera skandalu, która towarzyszyła zwolnieniu Andrew Langhoffa, wydawcy WSJ Europe, pozostawia jednak pewien niesmak.

Przypomnijmy. W październiku 2011 r. światło dzienne ujrzała afera, jakoby wyniki sprzedaży europejskiego wydania gazety Wall Street Journal były zawyżane. Dziennik uczestniczył w specjalnym projekcie edukacyjnym prowadzonym przez kilka instytutów w Europie. W ramach projektu, instytucje kupowały w rocznych prenumeratach tytuł po zaniżonej cenie, by w dalszej kolejności rozdawać gazetę swoim studentom. Problem pojawił się z chwilą, gdy jeden z partnerów chciał się wycofać ze współpracy. Aby nakłonić go do zmiany zdania, zarządzający projektem Andrew Langhoff zaproponował mu dwa korzystne artykuły na łamach gazety. Ponieważ w późniejszym okresie ten sam partner nadal uważał umowę za niekorzystną, Langhoff miał mu zaoferować możliwość płacenia za kupowanie dziennika w prenumeracie (jakkolwiek absurdalnie nie brzmiałby ten fakt).

W efekcie, w październiku pod adresem "Wall Street Journal" pojawiły się dwa zarzuty:

  • łamania rozdziału pomiędzy wydawnictwem a rzekomo niezależną redakcją
  • zawyżania raportowanej do ABC sprzedaży

Z powodu tych właśnie oskarżeń, Laghoff podał się do dymisji.

Dwa miesiące później okazało się, że ostatni z zarzutów był nieprawdziwy. Po doniesieniach mediów na temat nieprawidłowości dotyczących wysokości sprzedaży dzieninka Wall Street Journal w Europie, ABC postanowiło dokładnie przyjrzeć się sytuacji w wydawnictwie. Wątpliwości budziły egzemplarze sprzedawane w okresie od maja 2010 do kwietnia 2011, które zostały do ABC zgłoszone jako "zwielokrotniona sprzedaż w prenumeracie poniżej 5 proc. standardowej ceny rocznej subskrypcji. Pojawiły się wątpliwości, czy spełniono minimalne wymogi ABC do tego typu sprzedaży, które mówią o minimalnej cenie netto wynoszącej 1 eurocent. ABC nie znalazło dowodów, by sprawozdania wydawcy WSJ byly niezgodne z regulaminem sprawozdawczości sprzedaży międzynarodowych publikacji.

ABC zobowiązało się jednak do przejrzenia obecnego regulaminu pod kątem tego, czy rzeczywiście odzwierciedla on oczekiwania branży oraz do zapewnienia niezbędnej przejrzystości tych zasad dla wszystkich zainteresowanych.

 

Komentarze (0) 
Dodaj komentarz